Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze wpisy na blogach
-
Zimowe Warsztaty Artystyczne – Ferie z Biblioteką 2026Biblioteka Publiczna w Zielonkach wraz z filiami w Węgrzcach, Przybysławicach oraz Bibicach zaprasza dzieci i młodzież do udziału w Zimowych Warsztatach Artystycznych, organizowanych w ramach „Ferii z Biblioteką 2026”. W dniach 2-13 lutego młodzi czytelnicy będą mogli skorzystać z bogatej oferty zajęć przygotowanej przez nasze placówki specjalnie na zimowy wypoczynek. • Na wszystkie warsztaty obowiązują wcześniejsze zgłoszenia. Zapisy i więcej informacji w bibliotekach. Ilość miejsc ograniczona. • Tematyka i szczegółowy harmonogram spotkań są dostępne na plakacie poniżej.
-
Kolorowe maski i plastelinowe cudaGłównym motywem przewodnim zajęć była twórczość Pabla Picassa. Uczestnicy mieli okazję poznać podstawy kubizmu i dowiedzieć się, jak w niekonwencjonalny sposób przedstawiać ludzką twarz. Tworzyli maski pełne geometrycznych form, przesuniętych perspektyw i odważnych zestawień kolorystycznych. Maski to nie tylko zabawa, to także emocje. Uczestnicy włożyli mnóstwo serca w to, by poprzez swoje prace wyrazić co im w duszy gra.Z kolei 9 i 11 lutego nasi mali Czytelnicy wcielili się w rolę artystów, „wydobywając” z plasteliny swoich ulubionych bohaterów książkowych. Prace okazały się niezwykle pomysłowe, starannie wykonane i pełne dziecięcej kreatywności. Dziękujemy Pani Annie Mrożek za inspirujące i pełne pasji warsztaty plastyczne. Dziękujemy również wszystkim dzieciom za obecność, ogromną wyobraźnię i wspaniałą energię. • [Obraz]
-
Świat gier i kolorowych sercInspiracją do zajęć była książka „Basia i przegrywanie”Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak, która stała się pretekstem do rozmów o wygrywaniu, przegrywaniu i radzeniu sobie z porażką. • Podczas kolejnych nasi najmłodsi czytelnicy przygotowywali walentynkowe upominki dla bliskich. Na magnesach powstały kolorowe serduszka, kwiatowe bukiety i wiosenne ptaszki – nie brakowało przy tym pomysłów i dobrej zabawy! Przy okazji poznaliśmy też historię św. Walentego i dowiedzieliśmy się, skąd wzięło się święto zakochanych. • Dziękujemy wszystkim małym uczestnikom za wspaniałą zabawę i kreatywność! Cieszymy się, że byliście z nami i zapraszamy [Obraz] do kolejnych przygód.
-
Street art, malarstwo i zabawa – ferie w bibliotecePod czujnym okiem Anny Jagody Mrożek Studio Filmowe Effata Anima młodzi artyści odkrywali tajniki street artu, tworząc graffiti inspirowane twórczością Banksy’ego przy użyciu szablonów z papieru. W programie znalazły się również warsztaty malowania szklanych naczyń oraz zajęcia z malarstwa pastelami pod hasłem „Matka w oczach dziecka”. Ostatni dzień ferii upłynął na grach planszowych, malowankach, wycinankach i wyklejkach – każdy znalazł coś dla siebie. Każde spotkanie było dodatkowo inspirowane starannie dobraną, tematyczną lekturą, co sprawiało, że zabawa łączyła w sobie edukację i kreatywność. • [Obraz] • Dziękujemy uczestnikom za udział i wspólną zabawę. Warsztaty przeprowadzono przy współpracy Świetlicy Wiejskiej.
-
Literacko-plastyczne ferie w biblioteceTematami zajęć były książki ,, O ciepłym i puchatym” oraz ,,Pandki, które obiecały”. Uczestnicy zajęć oprócz wysłuchania treści powyższych tekstów i rozmowy na ich temat wzięli udział w zabawach plastycznych: rysowanie własnych okładek książki, tworzenie zakładek oraz wachlarzy a także papierowych smoków. Oprócz tego dzieci brały udział w przeróżnych grach i zabawach. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za wspólny czas pełen zabawy, śmiechu i kreatywnych pomysłów! Mamy nadzieję, że bawiliście dobrze. [Obraz]
Najnowsze recenzje
-
-
Miło było sobie przypomnieć po bardzo wielu latach treść "Zaczarowanej zagrody". Opowiada ona o stacji badawczej profesora Dobrowolskiego, która prowadzi badania na temat życia pingwinów Adeli. Trzeba przyznać, że to bardzo interesujące ptaki. Wykazują się instynktem stadnym, dużą inteligencją oraz sprytem. Dzięki niejakiemu Elegancikowi zdołały nawet pokonać ściany wybudowanej przez badaczy zagrody, by z niej zbiec. Mimo pierwszej nieudanej próby oznakowania pingwinów przez profesora i jego świtę, druga poszła im nieco lepiej. Dzięki ich obrączkowaniu udało się badaczom poznać ścieżki wędrówek tych niesamowitych zwierząt. Lektura ta wprowadza dzieci w tematy związane ze sposobami prowadzenia badań przyrodniczych oraz przybliża świat dalekiej Antarktydy. Jest to bardzo stara rzecz napisana przez państwa Centkiewiczów, ale nie traci na swej aktualności zbyt wiele. Polecam.
-
Poznajcie Gaję Wicherek. Gaja mieszka w chatce w samym sercu lasu, która jest leśniczówką. Bo tata Gai Franek jest leśniczym, a mama Pola spędza czas w domu wraz z córką i realizuje z nią edukację domową. Gai jest trochę przykro, że nie ma przyjaciół i że nie chodzi do normalnej szkoły wraz z innymi dziećmi. Ale prawda jest taka, że ma coś, czego inni nie mogą mieć. To niesamowicie intresujące otoczenie przyrody, wśród której realizuje program nauczania. W związku z tym dziewczynka ma ogromną wiedzę na temat roślin, zwierząt oraz zjawisk występujących w naturze. Marzy o psiaku, który mógłby umilić jej czasem samotne chwile. Od czasu do czasu odwiedza ją babcia z Warszawy, która jest wiecznie z czegoś niezadowolona i nie może pojąć, jak można mieszkać z dala od "cywilizacji". To jej osoba nadaje tej historii pewnego kolorytu. Krótko mówiąc opowieść Gai jest interesująca, zaskakująca i pełna dobrego humoru. Polecam Wam ciepło. Lektura ta może znacznie skrócić czas oczekiwania na nadejście wiosny ;)
-
Reportaż "Lud" to historia Grenlandczyków zamieszkujących małą, skalistą wysepkę. Większość jej bohaterów zamieszkuje w małym miasteczku zwanym Uummannaq, co w grenlandzkim znaczy "tam, gdzie leży serce". Wiśniewska przybyła tu by pełnić funkcję wolontariuszki w domu dziecka. Nie była to praca łatwa. Po pierwsze z uwagi na to, że była kimś dla nich "obcym" i kimś "na chwilę". Po drugie dlatego, że młodzież na Grenlandii jest bardzo nieufna, słaba psychicznie, nieco wyalienowana. Choć na początku nie było łatwo, w końcu nawiązała kontakt z "tubylcami", którzy z każdym kolejnym dniem stawali się coraz bardziej otwarci, rozmowni, przyjaźni. • Z zaprezentowanych rozmów wyłania się obraz Grenlandczyków, którzy są bardzo dumni ze swojego pochodzenia. Starają się być wierni własnym ideałom, tradycji, kulturze. Są też mocno związani ze swoją przeszłością w kontekście rodzinnym. Poruszają też tematy związane z kolonizacją. Ujawniają wady i zalety, jakie wynikają z korelacji między Grenlandią, a Danią. Z całej tej historii powstaje obraz mało budujący. Grenlandczycy borykają się z bardzo wieloma problemami. Są to problemy nie tylko natury politycznej, gospodarczej, finansowej, ale także i socjologicznej. Chcieliby stać się państwem niezależnym, ale są świadomi tego, że nie są w stanie być krajem niezależnym finansowo i samowystarczalnym gospodarczo. • Bohaterowie reportażu Wiśniewskiej są osobami niezwykle interesującymi. Każda z nich opowiada własną historię. Powstaje z nich obraz tytułowego ludu, który potrafi żyć w niezwykle ekstremalnych warunkach. Nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że chce. Bo mimo wielu podejmowanych przez nich prób "ucieczki" do "niby" lepszego, bardziej cywilizowanego świata, w większości decydowali się oni na powrót w swe rodzinne, siarczyście zimne i ogromnie wymagające strony. Według nich tylko tu, na Grenlandii czują rzeczywistą bliskość matki natury. I to jest w tej książce najpiękniejsze, wśród tych licznych "mankamentów", wynikających oczywiście z ogromnych różnic kulturowych między nami i nie tylko...
-
Książka opowiada historię Agnès – reżyserki, która po rozwodzie zmaga się z życiem, gdy nagle otrzymuje wiadomość, że jej ciotka, Colette Septembre, uznana za zmarłą trzy lata wcześniej, ponownie “umiera”. W efekcie Agnès wyrusza do burgundzkiego miasteczka (Gueugnon), by rozwiązać zagadkę — kto wtedy został pochowany, co naprawdę wydarzyło się z Colette, jakie życie prowadziła. Narracja łączy różne linie czasowe – m.in. drugą wojnę światową, lata 50., współczesność – oraz różne głosy bohaterów, co pozwala stopniowo odsłaniać tajemnice, rodzinne więzi, samotność, inicjuje refleksję na temat tego, na ile naprawdę znamy innych. • Valérie Perrin tradycyjnie operuje subtelnym, wyważonym językiem – nie epatuje przesadną dramatyzacją, raczej stawia na “wewnętrzny świat”, codzienność, drobne gesty i to, co niedopowiedziane. Klimat książki jest melancholijny, nostalgiczny, z elementami tajemnicy — bardziej powieść obyczajowa niż typowy thriller. Recenzenci podkreślają, że tempo jest spokojne, narracja daje przestrzeń do refleksji. • Ciekawą konstrukcję — połączenie zagadki (“kto został pochowany”), podróży w przeszłość, odkrywania tożsamości i relacji wspiera bardzo dobry warsztat literacki — styl autorki, empatia dla bohaterów, wrażliwość na tematykę samotności, pamięci, rodzinnych sekretów. Liczne, spiętrzone wątki mogą się trochę mieszać i dawać uczucie lekkiego chaosu, co ma też swój urok. • „Colette” to powieść, która zostaje w pamięci — nie poprzez bombastyczne zwroty akcji, ale dzięki emocjom, tajemnicy i głębszym pytaniom. Valérie Perrin po raz kolejny pokazuje, że potrafi pisać z empatią, wrażliwością i dobrym wyczuciem tematu. Choć momentami może wydać się zbyt spokojna lub rozwlekła, to jednak jej wartość literacka i emocjonalna są znaczące.
Ostatnio ocenione