Aktywność użytkowników
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Na tej stronie można przeglądać najnowsze wpisy na blogach, recenzje, oceny książek itp.
Po zalogowaniu się można te wpisy filtrować, np. wg obserwowanych użytkowników.
Najnowsze recenzje
-
Ostrzegam przed tą książką. Z pozoru to taka fajna, eko-historyjka z wartościami, o tym, że nie wolno śmiecić w lesie, napisana fajnym językiem, intrygująca, przyjemnie się czyta itp. Tyle, że jest tam kilka niepokojących wątków... Główna bohaterka ma 9 lat, zapisuje się na kółko leśne, prowadzone przez Pana Leśniczego, w ramach którego zajęcia są w szkole, ale też w weekendy w leśniczówce. Dziewięcioletnia dziewczynka jeździ więc sama do lasu spotykać się z jakimś mężczyzną, niby razem z innymi dziećmi i niby jest to funkcjonariusz publiczny, więc uznajmy, że tu niepotrzebnie się czepiam, ale co istotniejsze: • a) w okolicy lasu, w najbardziej zaniedbanej części osiedla ogródków działkowych pomieszkuje podejrzanie wyglądający mężczyzna o pseudonimie Wiking. Krążą plotki, że jest bezdomnym albo przestępcą. Dziewczynka opowiada o tym rodzicom i nie pada z ich ust żadne ostrzeżenie typu "Nie kręć się sama po lesie", a raczej "Haha, wątpię, żeby on był niebezpieczny" • b) Jako, że dzieci podejrzewają Wikinga o podrzucanie śmieci do lasu, główna bohaterka nie informując nikogo, dokąd się wybiera, jedzie sama późnym popołudniem na wspomniane zapuszczone działki, żeby zabawić się w detektywa • c) W czasie tych oględzin zostaje przyłapana przez Wikinga, jest wyraźnie napisane, że mężczyzna wygląda groźnie, a jednak ostatecznie zaprasza dziewczynkę do swojego domu, a ona wchodzi, jest jeszcze jakieś miałkie zdanie, że sama nie wie, dlaczego weszła, a nie uciekła, dom jest opisany jako ciemny i ponury, a jednak ostatecznie okazuje się, że to podejrzanie wyglądający zielarz o złotym sercu, który leczy małe zwierzątka 🤦🏼♀️🤦🏼♀️🤦🏼♀️ • Dziewczynka nie dostaje żadnej reprymendy za powyższe zachowanie, w książce nie ma ani słowa na temat tego, że takie samotne wyjazdy i zbytnie ufanie nieznajomym może narazić dziecko na niebezpieczeństwo. • Uważam, że jest to jest normalizowanie niebezpiecznych zachowań 🤦🏼♀️ Bardzo szkodliwe. Tyle się tłucze dzieciom do głowy, żeby nie rozmawiały z nieznajomymi, nie chodziły same w podejrzane miejsca, a już broń Boże nie wchodziły same do mieszkań obcych, a tu nagle książka, która promuje coś dokładnie odwrotnego 🤦🏼♀️ • Dodam, że czytałyśmy inne części z tej serii i w nich wszystko wydawało się ok, a przynajmniej nie rzuciły mi się w oczy tak niepokojące wątki jak tutaj.
-
„Dziady cz. II” to dramat napisany przez Adama Mickiewicza. Książka opowiada o dawnym zwyczaju zwanym Dziady, który odbywa się nocą w kaplicy. Ludzie spotykają się tam, aby przywołać duchy zmarłych. • Dziady prowadzi Guślarz. To on rozmawia z duchami i mówi, co trzeba zrobić, żeby im pomóc. W kaplicy znajdują się także inni ludzie, którzy biorą udział w tym zwyczaju. • Podczas Dziadów pojawiają się różne duchy, na przykład duchy dzieci, Widmo Złego Pana oraz Zosia. Każdy z duchów opowiada swoją historię i mówi, dlaczego nie może zaznać spokoju. • Najbardziej zapamiętałem pojawienie się duchów dzieci. Był to ważny moment w utworze i dobrze zapada w pamięć czytelnika. • Czytając ten utwór, można łatwo wyobrazić sobie to, co dzieje się w kaplicy. Opisy i dialogi pomagają zrozumieć przebieg wydarzeń i sprawiają, że tekst jest czytelny. • Podobało mi się, że w książce pojawia się dużo różnych postaci. Każda z nich jest inna i sprawia, że czytanie nie jest nudne. • Moim zdaniem „Dziady cz. II” to ciekawa lektura szkolna. Jest inna niż zwykłe książki i na pewno zapada w pamięć.
-
-
Z jednej strony historia o pomaganiu innym, o zauważaniu, że komuś coś upadło, że komuś jest zimno, że ktoś nie ma miejsca, aby usiąść. Ale na końcówkę mam dużą niezgodę. Uwaga - spojler - myszka dostaje w prezencie kotka. Zapakowanego w pudełko. Nie, nie i jeszcze raz nie! Nie ma mojej zgody na normalizowanie sytuacji "zwierzątko jako prezent gwiazdkowy". Wiele zwierzęcych nieszczęść się stąd wzięło.
-
"Gdzie ci mężczyźni których nie poślubiłam" to lekka, spokojna i dobra lektura o relacjach międzyludzkich, ukrytych pragnieniach, wyborach, związkach, przyjaźni, miłości, i o tym, że nie warto wracać do przeszłości i zastanawiać się "co by było gdyby". Najlepiej żyć teraźniejszością i doceniać to, co się ma i cieszyć się z małych rzeczy. • Nie wiem czemu, ale miałam mały problem z tą książką. Niby ciekawa, ale kurcze, coś mi nie podeszła. Bardzo lubię książki pani Ani, i poprzednie które przeczytałam bardzo, ale to bardzo mi się podobały, ale według mnie ta była najsłabsza i niestety nie zachwyciła mnie aż tak. Były momenty ciekawe, były refleksyjne, ale były też nużące. Czyta się szybko, ale bez jakiś dużych emocji. • To jest tylko moje zdanie i nie musicie się z nim zgadzać. A jeśli chcecie przeczytać, to czytajcie. Na pewno wielu osobom się spodoba.
Ostatnio ocenione
-
Miasteczko w Trzeciej RzeszyBoyd, JuliaOcena: 5.0, głosów: 1 -
Piękna brzydotaFeeney, AliceOcena: 3.8, głosów: 4 -
To był tylko piesGrzesiek, DariaOcena: 5.0, głosów: 1 -
Mój dziadek – genialny detektywKonishi, MasateruOcena: 5.0, głosów: 1 -
Wyjaśniamy morderstwaOsman, RichardOcena: 3.5, głosów: 2