Recenzje dla:
Oskar i pani Róża/ Eric-Emmanuel Schmitt
-
Ta książka nie ma nawet 100 stron, a zostanie ze mną długo. Gdyby ktoś zapytał mnie, czego w życiu żałuję, mogłabym śmiało powiedzieć, że żałuję nieprzeczytania tej książki wcześniej. A była ku temu okazja, w końcu to lektura szkolna (niestety, dodatkowa). • Nie ma wielu takich powiastek, które by mnie tak ukoiły, rozśmieszyły, a jednocześnie doprowadziły do takiego szlochu i rozbrojenia, że trudno to przekazać. Jest to piękna opowieść o prawdzie, miłości, szczęściu, sposobach na rozumienie bezwzględnego świata. Urzekła mnie forma tej książki - listów pisanych do Boga przez głównego bohatera, pisanych tak szczerze i bezpośrednio. Urzekła mnie również postać cioci Róży. Jest superhero tej historii i tworzy świetny duet z Oskarem - taki, którego można pozazdrościć. Są dla mnie przykładem tego, że wiek nie gra roli. W dogadywaniu się chodzi o coś więcej, o coś, co jest ponad to. • " - Nienawidzę moich rodziców. • - To nienawidź ich z całej siły. • - Ty mi to mówisz, ciociu Różo? • - Tak, nienawidź ich z całej siły. To będzie tak, jakbyś miał kość do ogryzania. Kiedy już skończysz ją ogryzać, zobaczysz, że nie było warto". • Rady i rozwiązania cioci Róży oraz błyskotliwe i nieszablonowe spojrzenie na rzeczywistość Oskara składają się na historię, skłaniającą do refleksji dzisiaj, jutro i zawsze. Jeśli jeszcze jej nie znacie, zachęcam do nadrobienia. 💛
-
Gdy czytałam tą książkę w gimnazjum robiłam to tylko dlatego że trzeba było bo to lektura. Teraz dopiero zrozumiałam tak naprawdę jej przekaz. Uwielbiam Oskara i to jak pokazana jest jego świadomością i śmierci. Kocham to jak pani Róża umilą mu te jego ostatnie chwile i daje poczucie tego że ktoś z nim jest w postaci Boga. Jest to chyba pierwsza książka jaką czytałam i na której płakałam, która wyciągnęła że mnie tak różne emocje przez cały czas jej trwania pomimo tego jak krótka była. Także nie widzę dla niej innej oceny niż 5⭐