• pięknie jest w tej powieści. Ciekawie, smutno i nader pociągająco, bo podczas czytania pracuje wyobraźnia i to w nader ogromnym stopniu. czytasz i odrywasz się od własnej rzeczywistości i przenosisz się do Afryki i do tego suchego klimatu, braku wody i ojca, który jest, ale nieobecny duchem. to ktoś, to ma swój świat krzewienia (krzywej) wiary i obsesyjnego podążania własną drogą. to ktoś, kto zakłada, że jest dobrze, wręcz normalnie, a nic nie jest ani dobrze, ani normalne. ta rodzina sypie się, jak piasek na pustyni. jest skazana na bycie razem, ale do czasu zakończenia tej perfidnej (piekielnej i z pewnością nie zesłanej przez Boga) misji. • ale ta pasja czytania po połowie zaczyna nudzić. • bo nic w niej nowego się nie dziej, a ciąg dalszych losów bohaterów staje się nader przewidywany... • a koniec? • koniec nie zaskakuje, a szkoda, bo mógłby powalić... • agaKUSIczyta

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
Dotacje na innowacje - Inwestujemy w Waszą przyszłość
foo