Recenzje dla:
Podróże z Herodotem/ Ryszard Kapuściński
-
Barbara Nocoń – członkini Dyskusyjnego Klubu Książki przy PiMBP w Olkuszu: Młody Ryszard Kapuściński, piszący do „Sztandaru Młodych”, został wysłany na pierwszą zagraniczną misję jako korespondent do Indii. Doznaje zderzenia kulturowego jak zrobić reportaż nie znając języka hindi (angielski również w małym zakresie). Wiedzę o tym kraju miał też małą. Większość spraw załatwiał pojedynczymi sprawami, ale to było zbyt mało, aby poznać ludzi, kulturę i obyczaje. Autorowi towarzyszył w podróży bohater, z którym spędzał czas, a była to książka napisana 2500 lat wcześniej przez Herodota. Cała książka jest przeplatana fragmentami z dzieła Herodota. Podczas pobytu w Indiach poznajemy historię Dariusza – króla Persji oraz jego następcy – Kserksesa. Herodot odbył długą drogę, aby potem spisać to, co ujrzał. Ukazał bogaty świat sprzed wieków, pełen przepychu, wojen, zdarzeń i historii. Herodot był pierwszym podróżnikiem, który stworzył reportaż. Dla Kapuścińskiego spisane przemyślenia z podróży Herodota były wzorem reportażu. Kapuściński przekracza granicę czasu i dlatego nie odczuwamy, że Herodot żył tak dawno. Książka mi się podobała i polecam innym.
-
Podróże z Herodotem • Autor: Ryszard Kapuściński • Moja ocena: ★★★★★★★☆☆☆ (7/10) • Spośród kilkunastu książek Ryszarda Kapuścińskiego, które miałem okazję przeczytać, Podróże z Herodotem oceniam jako najsłabszą — co jednak w przypadku tak wybitnego reportażysty nie oznacza publikacji nieudanej. To raczej książka, która w mniejszym stopniu spełniła moje oczekiwania, szczególnie w zestawieniu z jego wcześniejszymi, bardziej reportażowymi i bezpośrednimi tekstami. • Jest to Kapuściński mocno fabularyzowany, bardziej eseistyczny i refleksyjny, momentami wyraźnie odchodzący od reporterskiego konkretu, który tak bardzo cenię w jego twórczości. Autor splata własne doświadczenia korespondenta zagranicznego z lekturą Herodota, tworząc opowieść o podróżowaniu, poznawaniu Innego i próbie zrozumienia świata poprzez historię. Dla mnie jednak ten zabieg nie zawsze działał równie przekonująco — zwłaszcza fragmenty poświęcone tytułowemu Herodotowi bywały nużące i zbyt dominujące nad właściwym reportażem. • Zdecydowanie najciekawsze okazały się rozdziały poświęcone Indiom i Afganistanowi — żywe, konkretne, nasycone obserwacją i reporterskim instynktem autora. Reportaże afrykańskie również bronią się swoją atmosferą i charakterystyczną dla Kapuścińskiego wrażliwością, choć nie wywołały już u mnie tak silnego rezonansu jak jego wcześniejsze książki z tego regionu. • Mimo tych zastrzeżeń Podróże z Herodotem pozostają lekturą wartościową — choćby jako zapis dojrzałych refleksji autora nad zawodem reportera, nad sensem podróżowania i nad rolą narracji w opisywaniu świata. To książka bardziej o myśleniu niż o samym świecie, co dla jednych będzie jej ogromnym atutem, dla innych — ograniczeniem. • Ostatecznie polecam tę publikację, zwłaszcza czytelnikom dobrze zaznajomionym z twórczością Kapuścińskiego i gotowym na jego bardziej osobisty, eseistyczny ton. Nawet jeśli nie jest to jego najmocniejsza książka, Kapuściński pozostaje Kapuścińskim — a to zawsze oznacza wysoki poziom literacki i intelektualny. • 📖 18:39 · 30.01.2026 · 10/2026 · (P)